Był zimowy wieczór. Jak zwykle musiałam wyjść na spacer z moim psem, Kiczą. Gdy zbierałam się do wyjścia przypomniało mi się, że miałam jeszcze podgrzać obiad dla rodziców, którzy za niedługo mieli wrócić. W pośpiechu wyłożyłam wszystko na blat kuchenny, wzięłam kartkę z szafki i napisałam "Podgrzejcie sobie obiad". Po czym szybko pobiegłam do Kiczy i wyszłyśmy na spacer.
Dzisiejszego wieczoru była pełnia. Z Kiczą poszłyśmy do lasu, gdzie spuszczałam ją ze smyczy aby mogła się wyszaleć. Zanim zdążyłam ją spuścić zaczęła warczeć i szczekać. Była wpatrzona w jakiś punkt, w ciemnej gęstwinie lasu. Byłam zaniepokojona, bo ona nie warczała nawet do obcych. Spojrzałam w tym samym kierunku, ale nic nie zauważyłam. Odwróciłam się w stronę Kiczy.
- Kicza, chodź. - powiedziałam. - Idziemy do domu.
Nagle usłyszałam szelest. Gwałtownie się odwróciłam. Przede mną stał mój kolega z klasy, Darek. Mieszkał niedaleko mnie, więc nie za bardzo zdziwiłam się na jego widok.
- Cześć Maya - powiedział.
- Cześć Darek - odpowiedziałam mu.
Darek był przystojnym chłopakiem. Miał niezwykłe oczy, o kolorze głębokiej zieleni i długie blond włosy sięgające mu aż do ramion. Wiele dziewczyn za nim szalało.
- Co tu robisz tak późno? - zapytał.
- Wyprowadzam Kiczę, a ty?
- Poszedłem na nocny spacer. - odpowiedział po chwili namysłu. - Odprowadzę cię do domu.
Byłam z tego bardzo zadowolona. Cieszyłam się, że spotkałam Darka i nie musiałam iść sama z Kiczą do domu. Jednak ona nadal się nie uspokoiła.
Gdy dotarliśmy do mojego domu, to zobaczyłam moich rodziców wysiadających z samochodu.
Zawołałam do nich. Gdy tylko zobaczyli Darka natychmiast zbledli.
- Maya! Choć tu natychmiast! - krzyknęła matka. - Odsuń się od niego, on jest niebezpieczny!
Byłam trochę zdezorientowana ich zachowaniem. Przy moich znajomych nigdy tak się nie zachowywali. Nawet Kicza mi się wyrwała i do nich podbiegła.
-Mylicie się! - krzyknęłam w stronę rodziców w jego obronie. - On wcale nie jest niebezpieczny!
Nastała cisza. Przez chwilę było słyszeć tylko bicie serc. Nagle Darek delikatnie popchnął mnie w stronę rodziców. Odwróciłam się do niego zaskoczona.
- Oni mają rację - powiedział smutno.
Nie rozumiałam go. Nie wiedziałam co się nawet dzieje. Nagle Darek zaczął wrzeszczeć. Próbowałam do niego podbiec ale ojciec mnie zatrzymał. Po paru sekundach prze de mną nie stał już mój kolega, Darek, tylko wilko podobne coś - wilkołak. Przeraziłam się. Wilkołak spojrzał na mnie tymi swoimi pięknymi zielonymi oczami i uciekł. A ja nie mogłam się nawet ruszyć.
Następnego dnia, gdy byłam w szkole, nauczyciel ogłosił, że Darek razem z rodzicami się przeprowadził z powodu pracy rodziców. To było kłamstwo. Tylko ja wiedziałam co się tak naprawdę stało. Jednak mimo tego zdarzenia, wciąż mam nadzieję, że go jeszcze zobaczę.
Autor ~ Maya (moja siostra xd ~ Shigeru)
sobota, 16 stycznia 2016
Cześć!
Nazywam się Shigeru :)
To mój drugi blog w tym samym dniu... Sam nie wierzę, że to robię. (mój pierwszy: nocny-wladca.blogspot.com) xd
utaj chciałbym zamieścić moje 'wymyślone' opowiadania/historie związane z wilkołakami, wampirami, magią.
Nie wiem czy umiem pisać opowiadania, bo dopiero zaczynam, ale mam nadzieję, że spodobają wam się choć trochę :)
Chciałbym was przeprosić za wszelkie błędy ortograficzne, interpunkcyjne i powtórzenia, ale staram się ich unikać :)
Jeżeli chcielibyście aby wasze opowiadanie znalazło się na tym blogu (mam nadzieję, że was tym nie urażam ani się nie wywyższam) to przesyłajcie mi je na ai.sora@gmail.com
Miłej lektury
Shigeru
Nazywam się Shigeru :)
To mój drugi blog w tym samym dniu... Sam nie wierzę, że to robię. (mój pierwszy: nocny-wladca.blogspot.com) xd
utaj chciałbym zamieścić moje 'wymyślone' opowiadania/historie związane z wilkołakami, wampirami, magią.
Nie wiem czy umiem pisać opowiadania, bo dopiero zaczynam, ale mam nadzieję, że spodobają wam się choć trochę :)
Chciałbym was przeprosić za wszelkie błędy ortograficzne, interpunkcyjne i powtórzenia, ale staram się ich unikać :)
Jeżeli chcielibyście aby wasze opowiadanie znalazło się na tym blogu (mam nadzieję, że was tym nie urażam ani się nie wywyższam) to przesyłajcie mi je na ai.sora@gmail.com
Miłej lektury
Shigeru
Subskrybuj:
Posty (Atom)